|
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
Komentarz św. Efrema bardzo ładnie dopełnia wątek poprzedniego tekstu. U św. Bernarda ?przyjście pośrednie? jest doświadczeniem bardzo osobistym, w którym Jezus dotyka konkretnego człowieka, zwracając pragnienia jego serca ku Sobie. Człowiek przez wiarę i uwielbienie w sobie imienia Jezus, już niejako ma udział w zbawieniu i życiu wiecznym. (por. II Tes.1,12) Jednak pragnienie pojednania z Bogiem nie może być na Ziemi w pełni zaspokojone. Dlatego wierzący oczekuje na powtórne przyjście Jezusa.
Będzie to nie tyle znak dla wierzących, co dla tych, którzy nie przyjęli Dobrej Nowiny, aby Bóg stał się "wszystkim we wszystkich." 1 Kor15,28
Wcześniej jednak ludzie ujrzą znaki czasu, w tym upadek Kościoła, prześladowanie chrześcijan i klęski. Trudno nie wzdrygnąć się przed takim końcem świata. Ale jest w tym jakaś nadzieja na ?nowe?, ?doskonałe? i ?pełne?.. Niebo dla tych, którzy ocalili w sobie pragnienie oglądania Boga.
Jezus, mówi: ?Ja spragnionemu dam darmo pić ze źródła wody życia." Ap 21, 6
w epilogu natomiast czytamy: "A Duch i Oblubienica (Kościół) mówią: <<Przyjdź!>> A kto usłyszy niech powie: <<Przyjdź!>> I kto spragniony, niech przyjdzie, kto chce niech wody życia darmo zaczerpnie."
Dla mnie pragnienie zjednoczenia z Bogiem, jest odpowiedzią człowieka, na "Pragnę!" wypowiedziane przez Jezusa na Krzyżu.
Ważne też, aby jak najczęściej godnie przyjmować w Komunii Pana Jezusa, bo Bóg nie może wydać na wieczne potępienie człowieka, w którym ujrzy swojego Syna.
-mysl sw. Jana Maria Vianney-
PS. http://www.teologia.pl/m_k/zag08-7.htm ( teksty zaczerpnięte z KKK są zgodne z oryginałem)
http://pl.wikipedia.org/wiki/New_Age (dla mnie ten kierunek filoz. to wyraźny znak czasu- woluntaryzm, akceptacja miłości we wszystkich jej przejawach, ubóstwienie człowieka, jego sił witalnych, skrajny panteizm.. strasznie to smutne.
|
"Wiara bowiem- to obcowanie z tajemnicą Boga" JP II
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
4 XII piątek
Z dzieła św. Anzelma, biskupa, Proslogion
(rozdz. 1)
Pragnienie Boga
Dalejże, marny człowieczku! Opuść na chwilę twoje zajęcia, uchyl się nieco od nawału twych myśli. Odrzuć ciążące ci troski, odłóż pochłaniające cię prace. Zajmij się choć trochę Bogiem, spocznij w Nim przez chwilę.
Wejdź do wnętrza swego serca, wyklucz wszystko, co nie jest Bogiem i co nie prowadzi do Niego. Zamknij wejście i szukaj Jego samego. A teraz, o moje serce, przemów do Boga i powiedz: Oblicza Twego poszukuję, "szukam, Panie, Twojego oblicza". Panie, mój Boże, pouczaj teraz moje serce, gdzie i jak Cię szukać, gdzie i jak Cię znaleźć.
Jeżeli, Panie, nie jesteś tu, to gdzie mam Cię szukać? Jeżeli zaś jesteś wszędzie, to czemu nie widzę Cię obecnego? Wiem, przebywasz w niedostępnej światłości, ale gdzież ona jest i jak do niej dojdę? Albo kto mnie tam poprowadzi i wprowadzi, abym Cię w niej ujrzał? I wreszcie, dzięki jakim znakom Cię odnajdę, w jakich rysach rozpoznam Twoje oblicze? Nigdy Cię dotąd nie widziałem, Panie, mój Boże, nie znam Twojego oblicza.
Najwyższy Panie, cóż pocznie Twój wygnaniec, będący tak daleko od Ciebie? Cóż pocznie Twój sługa, udręczony miłością ku Tobie, a tak daleko rzucony od Twego oblicza? Wyrywa się ku Tobie, a jakaż dal dzieli go od Ciebie! Pragnie przybliżyć się do Ciebie, a tak niedostępne jest miejsce, w którym przebywasz. Pragnie Cię znaleźć, a nie wie, gdzie jesteś. Usiłuje Cię szukać, a nie zna Twego oblicza.
Jesteś moim Bogiem i Panem, a nigdy Cię nie widziałem. Tyś mnie stworzył i odnowił, i wszystko, co mam, pochodzi od Ciebie, a jeszcze nie poznałem Ciebie. Stworzyłeś mnie, abym Cię oglądał, a jeszcze nie spełniłem mego przeznaczenia.
Jak długo tak będzie, Panie? Jak długo będziesz zapominał o nas; dokąd będziesz kryć przed nami oblicze? Kiedy wejrzysz i nas wysłuchasz? Kiedy oświecisz nasze oczy i ukażesz nam swoje oblicze? Kiedy do nas powrócisz?
Wejrzyj, Panie, wysłuchaj i oświeć nas, i ukaż się nam. Przywróć nam siebie, a będzie to naszym dobrem. Jest nam tak źle bez Ciebie. Nic nie znaczymy bez Ciebie, ale niech Cię wzruszą nasze mozolne wysiłki, by dotrzeć do Ciebie.
Naucz mnie, jak mam Cię szukać, i ukaż się poszukującemu! Bo nie mogę Cię szukać, jeśli mnie nie pouczysz, ani Cię znaleźć, jeżeli się nie ukażesz. Obym Cię szukał swym pragnieniem, obym Cię pragnął szukając, obym Cię znalazł miłując, a miłował znajdując.
|
For our life is a matter of faith, not of sight. 2Cor5,7
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
Ooo ..o pragnieniu Boga! Nie będę komentować modlitwy, aby nie odjąć jej tym piękna.
Dodaje tylko słowa modlitwy Karola Wojtyły, które mogą pomóc każdemu z nas podjąć tak piękna, szczerą rozmowę z Bogiem, a właściwie zamilknąć, pozwolić Mu mówić, działać w nas, bo On może dać więcej niż sami możemy zapragnąć:
" Dzięki, żeś miejsce duszy, tak daleko odsunął od zgiełku
i w nim przebywasz przyjaźnie otoczony dziwnym ubóstwem.
Niezmierny, ledwo celkę przyjmujesz maleńką,
kochasz miejsca bezludne i puste.
Bo jesteś samą Ciszą, wielkim Milczeniem,
uwolnij mnie już od głosu,
a przejmij tylko dreszczem Twojego Istnienia,
dreszczem wiatru w dojrzałych kłosach."
|
"Wiara bowiem- to obcowanie z tajemnicą Boga" JP II
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
Dzięki Nataszo za komentarz
Dobry...
Sobota 05 XII
Z dzieła św. Cypriana, biskupa i męczennika, O pożytku cierpliwości
(rozdz. 13 i 15)
Spodziewamy się tego, czego nie widzimy
Zbawienne jest przykazanie naszego Pana i Mistrza: "Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony", a także: "Jeżeli będziecie trwać w mojej nauce, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli".
Bracia umiłowani! Została nam dana nadzieja prawdy i wolności. Trzeba nam więc trwać w cierpliwości, by wiara i nadzieja mogły przynieść swój owoc.
Bo nie szukamy przecież chwały tego świata, ale dążymy do przyszłej, stosownie do pouczenia danego nam przez Pawła apostoła: "W nadziei już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której spełnienie już się ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można spodziewać się tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy". Tak więc trzeba nam trwać w cierpliwości i czekać, abyśmy się stali tym, czym jesteśmy, a także otrzymali od Boga to, czego wyczekujemy i w co wierzymy.
Ten sam Apostoł zachęca do cierpliwości sprawiedliwych, którzy wytrwale gromadzą u Boga skarby swoich zasług, by tam dla nich owocowały, i tak mówi: "A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy wszystkim dobrze, a zwłaszcza naszym braciom w wierze. W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony".
Przestrzega nas Apostoł, by nam nie zbrakło cierpliwości, bo wtedy można zaniechać czynienia dobrze, pokusa może zwyciężyć i odwieść nas z drogi do chwały i sławy, a wtedy przepadną zebrane zasługi, jeśli się zaniedbamy w tym, cośmy dobrze zaczęli.
Wreszcie, gdy Paweł mówi o miłości, łączy z nią wytrwałość i cierpliwość, i tak się wyraża: "Miłość jest cierpliwa i łaskawa. Miłość nie zazdrości, nie unosi się pychą ani gniewem, nie pamięta złego. Wszystko miłuje, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma". Tymi słowami Apostoł dowodzi, że miłość wytrwa pomimo wszystko, bo potrafi wszystko przetrzymać.
A jeszcze na innym miejscu czytamy: "Znosząc siebie nawzajem w miłości, usiłujcie zachować jedność ducha dzięki więzi, jaką jest pokój". Oto dowód, że nie może być jedności ani pokoju tam, gdzie się nie podtrzymuje wzajemnego zrozumienia i poszanowania i nie dokłada niestrudzenie starań o utrzymanie zgody.
|
For our life is a matter of faith, not of sight. 2Cor5,7
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
Cierpliwość i wierność sa postawami wiary i nadziei, które jak pisze św.Cyprian
są poprzedzone decyzją zakorzeniona w "Miłości, która wszystko przetrzyma."
O czym zaświadczył swoją męczeńską śmiercią.
Dlatego ma znaczenie czy wierzymy w Boga naszej wiary,
czy zwracamy się ku innym wyznaniom w momencie zwątpienia.
Bo czy swiadomość, że Kościół katolicki dysponuje pełnia
środków potrzebnych człowiekowi do zbawienia, nie zobowiązuje?
Tak też rozumiem słowa sw. Cypriana:
"Extra Ecclesiam salus nulla (Poza Kościołem nie ma zbawienia.)"
Wyparcie sie swojej wiary, jest dla mnie wyparciem się swojej tożsamości
i "usynowienia" przez Boga Ojca.
Bo o ile przez wierność przynależe do Niego,to odrzucając tą więź, staję się "niczyi".
Wiara, tak jak i miłość, która jest jej fundamentem zakłada odpowiedzialność za drugą Osobe.
***
Wiedział o tym lisek z "Małego Księcia", który kiedy został oswojony,
powiedział Małemu Księciu, że człowiek staje sie odpowiedzialny za to co oswoił.
Później, Książe zaczyna rozumieć i mówi do róż:
"Nikt was nie oswoił i wy nikogo nie oswoiłyście. Moj Lis był taki jak wy.
Był sobie zwykłym lisem, podobnym do stu tysięcy innych, ale zaprzyjaźniłem się
z nim i teraz jest jedyny na świecie.
Jesteście piękne, lecz puste..nie mozna dla was umrzeć.
Oczywiście zwykły przechodzień mógłby pomyśleć,że moja Róża jest do was podobna.
Ale jedynie ona jest ważniejsza od was wszystkich, ponieważ to ją podlewałem.
To jej narzekań i przechwałek słuchałem, a czasami milczałem w jej towarzystwie.
Bo to moja Róża."
|
"Wiara bowiem- to obcowanie z tajemnicą Boga" JP II
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
O sformułowaniu zaczynającym się od słów Extra Ecclesiam... swego czasu dużo dyskusji było i spotkanie na ten temat... a wczoraj po spotkaniu z br. Markiem też to pytanie jakoś się przemknęło w ramach nieoficjalnej części spotkania... Natasza chyba pisze na fali tej dyskusji...
Tymczasem...
Niedziela 6 XII
Z komentarza Euzebiusza, biskupa Cezarei, do proroctwa Izajasza
(rozdz. 40)
Głos wołającego na pustyni
"Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego". Prorok stwierdza wyraźnie, że ta zapowiedź spełni się na pustyni, a nie w Jerozolimie. Mianowicie, przyjdzie czas, kiedy ukaże się chwała Pańska, a zbawienie Boże dojdzie do wiadomości każdego człowieka.
Spełniło się to istotnie i w dosłownym znaczeniu wtedy, gdy Jan Chrzciciel na pustyni, nad brzegami Jordanu, głosił zbawcze przyjście Boga, gdzie też ujrzano zbawienie Boże. Albowiem wtedy Chrystus ukazał wszystkim swą chwałę, bo po Jego chrzcie otworzyło się niebo, a Duch Święty zstąpił na Niego pod postacią gołębicy i spoczął na Nim. Wówczas dał się słyszeć głos Ojca i takie o Nim wydał świadectwo: "Ten jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie".
To wszystko zostało powiedziane, ponieważ Bóg miał przyjść na pustynię od wieków niedostępną i nieprzebytą. A ludy nie miały żadnego poznania Boga, a sprawiedliwi i prorocy trzymali się od nich z daleka. Dlatego głos proroka każe gotować drogę Temu, który jest Słowem Boga; wyprostować kręte drogi i wyrównać bezdroża, aby Bóg przybywając, mógł nimi kroczyć. "Przygotujcie drogę Panu!" Oto dobra nowina, przynosząca znów pociechę, aby wieść o zbawieniu dotarła do wszystkich ludzi.
"Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno swój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem!" Te słowa doskonale odpowiadają poprzednim. Tam była mowa o głosie wołającym na pustyni, tu zaś jest powiedziane o zwiastunach Boga i o Jego przyjściu do ludzi. Słusznie więc po zapowiedzi dotyczącej Jana Chrzciciela wymienia się tych, którzy mają głosić dobrą nowinę.
O jakiż tu Syjon chodzi? Właśnie o Jeruzalem, bo ono było położone na górze, jak o tym świadczy Pismo: "Góra Syjon, gdzie założyłeś sobie siedzibę", a także: "Przystąpiliście do góry Syjon". A może te słowa wskazują na Apostołów wezwanych spośród narodu wybranego?
Oni właśnie są Syjonem i Jeruzalem, które przyjęły zbawienie Boże, bo i oni wznoszą się na górze Boga, czyli na Jednorodzonym Słowie Bożym. Im to polecono głosić słowo zbawienia z tego wzniosłego szczytu. Otóż, kto głosi dobrą nowinę, jak nie grono apostolskie? A na czym polega jej głoszenie? Na zwiastowaniu wszystkim ludziom, poczynając od miast Judy, o przyjściu Chrystusa na ziemię.
|
For our life is a matter of faith, not of sight. 2Cor5,7
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
Znakomita inicjatywa!
Na fali inspiracji postanowiłem pisać codzienne komentarze na swoim blogu. Pierwszy z nich znajdziecie tutaj; na pozostałe można trafić, klikając w etykietę "Wiara i religia".
Mam nadzieję, że komuś się przydadzą. :-)
Pozdrowienia serdeczne
Staszek Krawczyk
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
Tak, Ojcze, komentując poprzedni tekst odniosłam sie do piątkowej rozmowy. Podczas czytania fragmentu z dzieła sw. Cypriana- temat wierności w wierze, wrocił do mnie jak bumerang. No i trzeba było się z tym zmierzyć..
Co do tekstów, to mam wrażenie, że są coraz bardziej wymagające..
az strach się bać, co będzie pod koniec Adwentu
Ale do rzeczy..jak to rozumiem.
Jan Chrzciciel mówi o sobie, że jest Głosem wołającego na pustyni i wzywa ludzi do nawrócenia. Ale odczytuje to, że Wołającym jest sam Bóg, a Jan ustami przez, które Ojciec głosi światu Dobrą Nowinę o nadejsciu swego umiłowanego Syna -Zbawiciela swiata.
Jan wierny swojemu posłannictwu, mówi, że oto przyjdzie Ten, na którym spoczywa Duch Boży. Mesjasz, który odtąd bedzie chrzcił Duchem Swietym.
W wieczerniku miał On postać języków ognia, z kolei Mojżesz widział krzew, który choc płonął wcale się nie spalał. Może takiej miłości doswiadczymy w Niebie?
Ognia miłości, która płonie, lecz nie spala.
Jednak póki, co ten ogień łączy się z cierpieniem, bo wypala to co nieszlachetne, nieprawdziwe, chore..
Euzebiusz pisze:".. Bóg miał przyjść na pustynię od wieków niedostępną i nieprzebytą", tam ludzie mieli prostować ścieżki dla Pana.
I choć pustynia to nic "przyjemnego" to tutaj człowiek nadsłuchuje głosu ocalenia, tutaj zaczyna pragnąć, poszukuje Źródła, doświadcza swojej małości, tego że sam z siebie nic nie może..
i w końcu tu dokonuje się próba ognia (por.1P 1,6-8).
Po doświadczeniu pustyni przychodzi czas na doświadczenie góry:
"Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno swój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem!"
Euzebiusz zwraca uwage,że Syjon mozna rozumieć nie tylko, jako górę- miejsce objawienia Pana, ale takim miejscem jest każdy, kto głosi Dobrą Nowinę.
Miejscem,w którym objawia się Bóg człowiekowi, w którym doświadczamy Jego obecności.
To my sami jesteśmy Jego świadkami (por. Iz 43,10)
Ale góra to także wyzwanie , trud wędrówki na szczyt, jak pisze A. J. Heschel:
"Wiara wyrasta.. z pragnienia, by odpowiedzieć na wezwanie Boga,
ze świadomości, iż zostaliśmy wezwani."
Bo, czy to na pustyni, czy ze szczytu góry- Bóg woła człowieka, wychodzi mu na spotkanie, to "Bóg szukający człowieka"(Heschel)
Cicho pyta każdego, tak jak pytał pierwszych rodziców: "Gdzie jesteś?" (Rdz 3,9)
I bynajmniej nie milczy..
|
"Wiara bowiem- to obcowanie z tajemnicą Boga" JP II
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
Poniedziałek 7 XII
Dziś wspomnienie św. Ambrożego - ale my w naszym czytaniu wiernie trwamy przy rozważaniach adwentowych - na dzień dzisiejszy przewidziano św. Jana od +
Cóż - ojcem Kościoła to on nie jest - ale swój rozum i poznanie Boga miał
Prosta jest do przyjęcia ale trudna do wykonania jest lekcja jaką nam podaje: szukać tylko w Jezusie prawdy o nas, o świecie, o Kościele - o wszystkim... Na szczęście fragment pochodzi z dzieła "Droga na górę Karmel" - więc wszystko warto czytać mając na uwadze perspektywę tej metafory...
Z dzieła św. Jana od Krzyża Droga na górę Karmel
(księga 2, rozdz. 22)
Bóg przemówił do nas przez Chrystusa
Główną przyczyną, dla której za dawnego Przymierza tak prorokom, jak i kapłanom dozwalano zapytywać Boga i żądać objawień i znaków, stanowiło to, że wiara się jeszcze dobrze nie ugruntowała. Nie było też Ewangelii, dlatego musieli ludzie zapytywać Boga, i On im odpowiadał czy to przez słowa, widzenia, objawienia, czy też przez obrazy, podobieństwa i inne rodzaje znaków. Wszystko zaś, co Bóg wtedy mówił i działał, obejmowało tajemnice naszej wiary i to, co się jej tyczy i do niej prowadzi.
Dzisiaj, w obecnym okresie łaski, kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i już ogłoszone jest prawo Ewangelii, nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem, ani też by przemawiał jeszcze i odpowiadał jak wówczas. Dał On bowiem swego Syna, który jest jedynym Jego Słowem - bo nie posiada innego - i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. I nie ma już nic więcej do powiedzenia.
Taki jest sens świadectwa, jakie daje św. Paweł Hebrajczykom, chcąc wykazać, że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem prawa mojżeszowego, a zwrócić oczy jedynie na Chrystusa: "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna". Daje tu Apostoł do zrozumienia, że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie, dając nam wszystko, to jest swego Syna.
Jeśli więc dzisiaj ktoś chciałby jeszcze pytać Boga albo pragnąć od Niego jakichś widzeń czy objawień, nie tylko postąpiłby nieroztropnie, lecz również obraziłby Boga, nie mając oczu utkwionych w Chrystusie całkowicie, bez pragnienia jakichś innych nowości.
Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: "To jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie". Wszystko już powiedziałem przez Słowo moje: Na Niego więc zwróć oczy, gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to, czego pragniesz i o co prosisz.
Powiedziałem niegdyś na górze Tabor, zstępując na Niego z Duchem moim: "To jest mój Syn umiłowany, w którym sobie upodobałem, Jego słuchajcie". Nie ma powodów, dla których byś szukał nowego nauczania i nowych odpowiedzi. To, com mówił dawniej, to było obietnicą Chrystusa. Jeśli zaś Mnie pytano, to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro, jak to widać z nauki Apostołów i Ewangelistów.
|
For our life is a matter of faith, not of sight. 2Cor5,7
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
|
|
Re: Ojcowie Kościoła na czas adwentu
?Czy jednak naprawdę zamieszka Bóg na ziemi?
Przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć,
a tym mniej ta świątynia, którą zbudowałem.? 1 Krl 8,27
I zamieszkał ?Bóg z nami?. 
|
"Wiara bowiem- to obcowanie z tajemnicą Boga" JP II
|
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych
|
- Informacje o użytkownikach:
Najnowszy użytkownik :
kloi
Zalogowani użytkownicy: 1
Goście: 14
- Przyklejony
- Aktywny
- Nowy/Aktywny
- Nowy/Zamknięty
- Nowy przyklejony
- Zamknięty/Aktywny
- Aktywny/Przyklejony
- Przyklejony/Zamknięty
- Przyklejony/Aktywny/Zamknięty
|